Miłość bywa ślepa , jak i życie . 4 lata temu

Mam 22 lata . Od dwóch lat jestem w związku z Adrianem (zmiana imienia) . On jest uczuciowym , dobrym mężczyzną tylko , że nie radzi sobie z podstawową rzeczą ? czyli zarabianiem pieniedzy . Zarabiam najniższą krajową , a on wiecznie mi zabiera tę moją wypłatę . Mój tata zmarł w lipcu br roku ? moja mama chcąc nam pomóc z tego co dostała po śmierci taty spłaciła 5 tys. pożyczek i za drugie 5 tys. kupiłam samochód , bo zdałam prawko . Warunkiem mamy pomocy było to , że Adrian zostawi mi moją wypłatę i będzie spłacał mieszkanie , ale do tej pory ani razu tego nie zrobił . Sednem tej sprawy jest ciągły brak pieniędzy . Adrian jest taksówkarzem , jest między nami 10 lat różnicy . Ma dwóch komorników . Miesięcznie spłacamy 500 zł jeden komornik , 200 zł drugi komornik , OC dwóch samochodów i opłatę za mieszkanie mamy na 20 każdego miesiąca 1300 zł . Ciągle nie mam tych swoich pieniędzy ? obiecuje , że postara się , żebym miała chociaż te 20 zł w portfelu , ale przychodzi kolejny miesiąc i nie mam czasami nawet na bilet , jeśli zdarzy mu się kurs i muszę wracać do domu autobusem . Nie mam na ubrania , kosmetyki , nie mówiąc już o jakimś wyjściu do kina . Chociaż to ma najmniejsze znaczenie ? chciałabym rzeczy chociaż umiał nas utrzymać i spłacić na czas wszystkie opłaty . Ja już nie mam skąd wyjąć , pracuję od 6 do 16 w administracji państwowej . Nie dostanę już pożyczek . Mówi , że już ma swoje lata i chciałby się ustatkować i mieć dziecko , ale ja nie mam pewności czy będzie w stanie nas utrzymać . Miałam pieniądze 2 tys. złotych odłożone na korepetycje w związku z poprawką maturą w tym roku , patrzę pewnego dnia a tych pieniędzy nie ma , a tłumaczyłam , że jak zdam maturę , pójdę na wyższe stanowisko i te 300 zł będę więcej zarabiać . Ciągłe kłótnie o pieniądze mnie wykańczają . Nie uzbierał w tym miesiącu na mieszkanie i oddałam całą swoją wypłatę w związku z tym nie stać nas było na choinkę i prezenty dla siebie nawzajem . Adrian wiecznie jest zmęczony . A ja potraciłam znajomych , mam tylko go . Poza tym jak chciałam się z kimś spotkać to sprawdzał mnie , obserwował . Mając 22 lata mam prawie 20 tys. długu . Nasze długi włącznie z jego komornikami będziemy spłacać do 2020 roku . Pomagam mu jak mogę , wszystkie swoje nagrody i dodatki w grudniu oddałam . Nie wiem jak już z nim rozmawiać . Nie potrafię już sobie poradzić w tym związku . Jeśli robię i mówię jak chce to jest dobrze . Najgorsze jest to , że nie wiem czy go dalej kocham . Jest mi ciężko w naszym związku . A nie potrafię go zakończyć . W marcu umowa się kończy na mieszkania z współlokatorami ? Adrian chce zamieszkać we dwójkę ? obawiam się tego strasznie . Nie mam już siły do życia . Przerósł mnie związek , śmierć taty , niedowartościowanie . Pierwszy raz piszę wyznanie więc przeprazam za formę , ale musiałam w końcu to wyrzucić z siebie .





Czytaj następne wyznanie

Popularne w poczekalni

9lata temu
Miałem 25 lat, dobrą pracę, kupiłem mieszkanie, a przy boku doskonałą kobietę jako partnerkę. Wszystko to kosztowało mnie wiele pracy, długie godziny i pokonywanie kolejnych szczebli kariery. Problem w tym, że zupełnie nie potrafiłem si...czytaj dalej
9lata temu
Znacie to? Budzisz się rano i okazuje sie, że przez sen wyłączyłeś wszystkie budziki. Włączasz trzeci bieg, pakujesz wszystko co potrzebne, robisz wszystko co jest do zrobienia o poranku i biegniesz do wyjścia. Niestety ostatnio mnie to dopa...czytaj dalej
9lata temu
Rozmawiałam z moim mężem na temat ciąży. Powiedział, że chce mieć ze mną dzieci pod warunkiem, że stanę się odpowiedzialna. Tego dnia wieczorem wyszłam ze znajomymi z pracy na piwo. Podczas imprezy zgubiłam klucze, kartę kredytową, a ...czytaj dalej