Wielka wpadka na pogrzebie 7 lata temu

Miałam kiedyś przyjaciółkę. Była niska i tęga - jakieś 150 centymetrów, a kilogramów zdecydowanie więcej niż powinna mieć. Uwielbiałam ją - miała doskonałe poczucie humoru. Nigdy nie zapomnę sytuacji jak byłyśmy razem na pogrzebie - był to znajomy znajomego, nikt bliski jednak wypadało się tam pojawić. Był luty zimno, ślisko i padał deszcz. Traf chciał, że moja przyjaciółka założyła buty na obcasie, a na cmentarzu podeszła zbyt blisko dołu wykopanego na trumnę. Wpadła tam z głośnym krzykiem, że ona się jeszcze nigdzie nie wybiera. W tym dole wyglądała jak krasnal. Wiem, że to niepoważne, ale tego pogrzebu nie zapomnę do końca życia.





Czytaj następne wyznanie

Popularne w poczekalni

7lata temu
Miałem 25 lat, dobrą pracę, kupiłem mieszkanie, a przy boku doskonałą kobietę jako partnerkę. Wszystko to kosztowało mnie wiele pracy, długie godziny i pokonywanie kolejnych szczebli kariery. Problem w tym, że zupełnie nie potrafiłem si...czytaj dalej
7lata temu
Znacie to? Budzisz się rano i okazuje sie, że przez sen wyłączyłeś wszystkie budziki. Włączasz trzeci bieg, pakujesz wszystko co potrzebne, robisz wszystko co jest do zrobienia o poranku i biegniesz do wyjścia. Niestety ostatnio mnie to dopa...czytaj dalej
7lata temu
Rozmawiałam z moim mężem na temat ciąży. Powiedział, że chce mieć ze mną dzieci pod warunkiem, że stanę się odpowiedzialna. Tego dnia wieczorem wyszłam ze znajomymi z pracy na piwo. Podczas imprezy zgubiłam klucze, kartę kredytową, a ...czytaj dalej